Nabożeństwa Wielkopostne

wielki-post-jpg-1

Nabożeństwa Wielkopostne w naszym Kościele:

Droga Krzyżowa w każdy piątek:

  • dla dzieci o godz. 16:30,
  • dla dorosłych po wieczornej Mszy św. tj. ok. godz. 18:30

Gorzkie Żale w każdą niedzielę Wielkiego Postu o godz. 17:15.

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe

Ogłoszenia duszpasterskie, I Niedziela Wielkiego Postu, 18.02.2018

1-Wlk-Post31. W liturgii Kościoła trwa okres Wielkiego Postu – czas przygotowania do świąt Zmartwychwstania Pańskiego.W obecnym okresie starajmy się przemyśleć i przemodlić sprawy naszego życia. Pomagają nam w tym nabożeństwa Wielkopostne:

Droga Krzyżowa w każdy piątek:

  • dla dzieci o godz. 16:30,
  • dla dorosłych po wieczornej Mszy św. tj. ok 18:30

Gorzkie Żale w każdą niedzielę Wielkiego Postu o godz. 17:15.

2. Pragniemy przypomnieć również o kościelnych przepisach postnych zobowiązujących każdego katolika w Polsce do powstrzymania się od pokarmów mięsnych we wszystkie piątki całego roku oraz zachowania postu ścisłego w Środę Popielcową i Wielki Piątek.

3. W czwartek, 8 marca, nasz kościół będzie kościołem stacyjnym, w którym będzie można uzyskać odpust zupełny (po wypełnieniu warunków). Mszy św. o godz. 18:00 będzie przewodniczył Ks. Biskup Ireneusz Pękalski.

4. Podobnie jak w latach ubiegłych ofiary na kwiaty do Grobu Pana Jezusa składamy do puszki przy krzyżu w kościele. Do puszki z napisem Jałmużna postna składamy ofiary na pomoc i chleb dla ubogich.

5. Podobnie jak przed Bożym Narodzeniem, tak teraz w Wielkim Poście pragniemy włączyć się w akcję Caritas. Przy wyjściu z kościoła, w kruchcie, są wyłożone skarbonki na jałmużnę wielkopostną. Zabierając do domu taką skarbonkę możemy przez cały Wielki Post składać do niej pieniądze zaoszczędzone przy okazji postnych wyrzeczeń i umartwień. W Niedzielę Palmową przyniesiemy skarbonki do kościoła.

6. Ponieważ w tym roku zaplanowane są „Misje Miłosierdzia” przed setną rocznicą ustanowienia Diecezji Łódzkiej – w naszej parafii od 9 do 16 czerwca, wielkopostne przygotowanie do Świąt Wielkiej Nocy przeżyjemy przed V-tą niedzielą Wielkiego Postu tj. od 16 do 18 marca. Obiecał przyjechać wtedy Ks. Biskup Antoni Dziemianko z Pińska.

7. W naszym kiosku jest prasa katolicka: tygodnik Niedziela, Gość Niedzielny, Idziemy.

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe

Komunikat Arcybiskupa Metropolity Łódzkiego w sprawie pielgrzymowania do łódzkich wielkopostnych kościołów stacyjnych

Archidiecezja Łódzka, wzorem starożytnej rzymskiej tradycji, od 2013 roku podejmuje przeżywanie Wielkiego Postu przez pielgrzymowanie do łódzkich kościołów stacyjnych. Także w tym roku w dni powszednie Wielkiego Postu o godzinie 1800 wierni wraz ze swoimi Pasterzami będą się gromadzić w poszczególnych kościołach Łodzi, aby  uczestniczyć we Mszy św., odmawiać koronkę do Bożego Miłosierdzia i podejmować praktyki pokutne. Decyzją Stolicy Apostolskiej za pielgrzymowanie do kolejnych kościołów stacyjnych, po wypełnieniu zwyczajnych warunków, można uzyskać codziennie łaskę odpustu zupełnego. Ofiary zbierane jako jałmużna wielkopostna będą przeznaczone na wsparcie dla najbiedniejszych rodzin danej parafii.

Pierwsza stacja naszego wielkopostnego pielgrzymowania tradycyjnie rozpocznie się w Sanktuarium Matki Bożej Zwycięskiej przy ul. Łąkowej 27 w Łodzi w Środę Popielcową 14 lutego br.  Będąc głęboko przekonanym o błogosławionych owocach tej wielkopostnej praktyki serdecznie zapraszam wszystkich wiernych do podjęcia wspólnego pielgrzymowania.

   Grzegorzy Ryś
Arcybiskup Metropolita Łódzki

Nasz kościół będzie Kościołem stacyjnym 8 marca. Mszy św. o godz.18:00 będzie przewodniczył Ks. Biskup Ireneusz Pękalski.

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe

Ogłoszeania duszpasterskie, VI Niedziela zwykła, 11.02.2018

popielec11. Zakończyliśmy tegoroczną kolędę. Pragniemy podziękować wszystkim, którzy przyjmowali nas życzliwie w swoich domach. Za otwarte drzwi, za wspólnotę modlitwy, za wyrazy solidarności z nami, za odpowiedzialność za Kościół, za wszystkie ofiary złożone na potrzeby naszej parafii. Za wszelkie przejawy dobroci Waszych serc składamy wszystkim najserdeczniejsze, staropolskie Bóg zapłać!

2. W liturgii Kościoła w najbliższym tygodniu

  • Środa, 14 luty, Popielec
    Msze święte doprawiać będziemy – rano o godz. 7:00 i 9:00, po południu: dla dzieci i młodzieży o godz. 16:30, wieczorna dla dorosłych o godz. 18:00.
    Akt pokuty – posypanie głów popiołem – podczas każdej Mszy św.
    W Środę Popielcową zachowujemy post ścisły.

3. Popielec rozpoczyna okres Wielkiego Postu, dlatego pragniemy przypomnieć o uszanowaniu tego czasu świętego, jak również o kościelnych przepisach postnych : że każdy katolik w Polsce powinien powstrzymać się od pokarmów mięsnych we wszystkie piątki całego roku oraz zachować post ścisły w  Środę Popielcową i Wielki Piątek (post ścisły oznacza jeden posiłek w ciągu dnia do sytości , wolno poza tym przyjąć trochę pokarmu rano i wieczorem). Zachęcamy do podjęcia postanowień: przez okres Wielkiego Postu powstrzymajmy się od palenia papierosów, picia alkoholu.

4. Nabożeństwa Wielkopostne w naszym Kościele:

Droga Krzyżowa w każdy piątek:

  • dla dzieci o godz. 16:30,
  • dla dorosłych po wieczornej Mszy św. tj. ok 18:30

Gorzkie Żale w każdą niedzielę Wielkiego Postu o godz. 17:15.

 5. W piątki Wielkiego Postu – Msza św. o godz. 15:00, po niej Koronka do Miłosierdzia Bożego i błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem – nie będzie adoracji ze względu na Drogę Krzyżową dla dzieci.

6. W Popielec do puszki w kruchcie będzie można złożyć ofiarę na potrzeby naszej diecezjalnej „Caritas”. Będą również puszki do osobistego zbierania Jałmużny Postnej. W kościele puszka z napisem „Jałmużna Postna” jest przy lewym ołtarzu.

7. W naszym kiosku jest prasa katolicka: tygodnik Niedziela, Gość Niedzielny, Idziemy.

8. Dziś o godz.17:00 w domu parafialnym spotkanie Żywej Róży.

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe

Orędzie Papieża Franciszka na 26. Światowy Dzień Chorego 2018

ojciec-św.-franciszek

Mater Ecclesiae: „Oto syn Twój (…) Oto Matka twoja”.
I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie” (J 19, 26-27)

Drodzy Bracia i Siostry!

Posługa, jaką Kościół niesie chorym i osobom, które się nimi opiekują, musi być kontynuowana z wciąż odnawianą energią, z wiernością poleceniu Pana (por. Łk 9, 2-6; Mt 10, 1-8; Mk 6, 7-13) i zgodnie z bardzo wymownym przykładem, jego Założyciela i Nauczyciela.

W tym roku tematem Dnia Chorego są słowa, które Jezus, wywyższony na krzyżu, kieruje do swojej Matki Maryi i do Jana: „’Oto syn Twój (…) Oto Matka twoja’. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie” (19, 26-27).

1. Te słowa Pana rzucają głębokie światło na tajemnicę krzyża. Nie jest on beznadziejną tragedią, ale miejscem, gdzie Jezus ukazuje swoją chwałę i przekazuje swoją ostatnią wolę miłości, która staje się konstytutywną zasadą wspólnoty chrześcijańskiej i życia każdego ucznia.

Przede wszystkim słowa Jezusa zapoczątkowują powołanie Maryi jako Matki całej ludzkości. Będzie Ona w szczególności Matką uczniów swojego Syna i będzie się nimi opiekowała i czuwała nad ich drogą. A wiemy, że matczyna troska o syna czy córkę obejmuje zarówno materialne, jak i duchowe aspekty ich wychowania.

Niewysłowione cierpienie krzyża przeszywa duszę Maryi (por. Łk 2, 35), ale Jej nie paraliżuje. Przeciwnie, zaczyna się dla Niej, jako Matki Pana, nowa droga poświęcenia. Jezus na krzyżu troszczy się o Kościół i o całą ludzkość, a Maryja jest powołana do dzielenia tej Jego troski. Dzieje Apostolskie, opisując wielkie wylanie Ducha Świętego w dniu Pięćdziesiątnicy, ukazują Maryję, która zaczęła wykonywać swoje zadanie w pierwszej wspólnocie Kościoła. Zadanie, które nigdy się nie kończy.

2. Uczeń Jan, umiłowany, reprezentuje Kościół, lud mesjański. Ma on uznać Maryję za swoją Matkę. A w tym uznaniu ma Ją przyjąć, kontemplować w Niej wzór ucznia, a także macierzyńskie powołanie, które Jezus Jej powierzył, wraz z troskami i projektami, jakie się z tym wiążą – ma być Matką, która kocha i rodzi dzieci, potrafiące kochać zgodnie z przykazaniem Jezusa. Zatem macierzyńskie powołanie Maryi, powołanie do opieki nad dziećmi przechodzi na Jana i na cały Kościół. Cała wspólnota uczniów jest włączona w macierzyńskie powołanie Maryi.

3. Jan, jako uczeń, który dzielił z Jezusem wszystko, wie, że Nauczyciel chce doprowadzić wszystkich ludzi do spotkania z Ojcem. On może zaświadczyć, że Jezus spotykał wielu ludzi, którzy byli chorzy na duchu, gdyż byli pełni dumy (por. J 8, 31-39), i chorych na ciele (por. J 5, 6). Wszystkim im darował miłosierdzie i przebaczenie, a chorym – także uzdrowienie fizyczne, znak obfitości życia w królestwie, gdzie każda łza zostaje osuszona. Tak jak Maryja, uczniowie są powołani, by opiekowali się sobą nawzajem, ale nie tylko. Wiedzą, że serce Jezusa jest otwarte dla wszystkich bez wyjątku. Wszystkim musi być głoszona Ewangelia o królestwie i wszystkich, którzy są w potrzebie, musi obejmować miłość chrześcijan, po prostu dlatego, że są osobami, dziećmi Bożymi.

4. To macierzyńskie powołanie Kościoła w stosunku do osób będących w potrzebie i chorych urzeczywistniało się na przestrzeni jego dwutysiącletniej historii w przebogatej serii inicjatyw na rzecz chorych. Nie należy zapominać o tej historii ofiarności. Dziś trwa ona nadal na całym świecie. W krajach, gdzie istnieją wystarczające systemy publicznej opieki zdrowotnej, działalność zgromadzeń katolickich, diecezji i ich szpitali oprócz zapewniania opieki medycznej na wysokim poziomie ma na celu stawianie człowieka w centrum procesu leczenia i prowadzenie badań naukowych z poszanowaniem życia i chrześcijańskich wartości moralnych. W krajach, w których systemy opieki zdrowotnej są niewystarczające lub ich brakuje, Kościół stara się zaoferować ludziom możliwie jak najwięcej w zakresie opieki zdrowotnej, aby wyeliminować śmiertelność niemowląt i wykorzenić niektóre szeroko rozpowszechnione choroby. Gdziekolwiek się znajduje, stara się on leczyć, nawet kiedy nie jest w stanie przywrócić zdrowia. Obraz Kościoła jako „szpitala polowego”, otwartego dla wszystkich zranionych przez życie, jest rzeczywistością bardzo konkretną, bowiem w niektórych częściach świata tylko szpitale misyjne i diecezjalne zapewniają niezbędną opiekę zdrowotną ludności.

5. Pamięć o długiej historii posługi niesionej chorym jest powodem do radości dla wspólnoty chrześcijańskiej, a przede wszystkim dla tych, którzy w dzisiejszych czasach pełnią tę posługę. Trzeba jednak patrzeć na przeszłość, zwłaszcza po to, aby się nią ubogacać. Od niej powinniśmy się uczyć: wielkoduszności, aż po całkowite poświęcenie się wielu założycieli instytutów posługującym chorym; kreatywności, inspirowanej przez miłość, wielu inicjatyw realizowanych na przestrzeni wieków; zaangażowania w badania naukowe, aby oferować chorym nowatorskie i niezawodne leczenie. To dziedzictwo przeszłości pomaga dobrze planować przyszłość. Na przykład, aby ustrzec szpitale katolickie przed niebezpieczeństwem stosowania logiki przedsiębiorstwa, która na całym świecie usiłuje włączyć opiekę zdrowotną w działalność rynkową, czego skutkiem jest odrzucanie ubogich.

Myślenie organizacyjne i miłość wymagają natomiast tego, aby była szanowana godność człowieka chorego i żeby był on zawsze stawiany w centrum procesu leczenia. Takie nastawienie winno cechować także chrześcijan pracujących w placówkach publicznych, którzy są powołani do tego, by przez swoją służbę dawali dobre świadectwo o Ewangelii.

6. Jezus pozostawił Kościołowi w darze swoją moc uzdrawiania: „Te zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą: (…) Na chorych ręce kłaść będą, a ci odzyskają zdrowie” (Mk 16, 17-18). W Dziejach Apostolskich czytamy opis uzdrowień dokonanych przez Piotra (por. 3, 4-8) i Pawła (por. 14, 8-11). Odpowiedzią na dar Jezusa jest zadanie Kościoła, który wie, że powinien obejmować chorych takim samym jak jego Pan spojrzeniem, pełnym czułości i współczucia. Duszpasterstwo służby zdrowia jest i zawsze pozostanie niezbędnym i istotnym zadaniem, które należy realizować z wciąż nowym zapałem, poczynając od wspólnot parafialnych aż po najlepsze ośrodki opieki zdrowotnej. Nie możemy w tym miejscu nie wspomnieć o czułości i wytrwałości, z jakimi wiele rodzin opiekuje się swoimi dziećmi, rodzicami i krewnymi, chronicznie chorymi lub z poważną niepełnosprawnością. Opieka świadczona w rodzinie jest nadzwyczajnym świadectwem miłości do osoby ludzkiej i winna być otaczana odpowiednim uznaniem oraz wspierana przez stosowną politykę. Dlatego lekarze i pielęgniarze, kapłani, osoby konsekrowane i wolontariusze, członkowie rodzin oraz wszyscy, którzy angażują się w opiekę nad chorymi, uczestniczą w tej misji Kościoła. Jest to wspólna odpowiedzialność, która podnosi wartość codziennej posługi każdego.

7. Maryi, Matce czułości, pragniemy powierzyć wszystkich chorych na ciele i duchu, aby umacniała ich nadzieję. Prośmy Ją także, aby nam pomagała być otwartymi na chorych braci. Kościół wie, że potrzebuje specjalnej łaski, aby mógł sprostać swojej posłudze ewangelicznej w zakresie opieki nad chorymi. Toteż zjednoczmy się wszyscy w modlitwie do Matki Pana, błagając usilnie, aby każdy członek Kościoła przeżywał z miłością powołanie do służby życiu i zdrowiu. Niech Dziewica Maryja wstawia się za tym XXVI Światowym Dniem Chorego; niech pomaga osobom chorym przeżywać swoje cierpienie w jedności z Panem Jezusem i niech wspiera tych, którzy się nimi opiekują. Wszystkim – chorym, pracownikom służby zdrowia i wolontariuszom – udzielam z serca Błogosławieństwa Apostolskiego.

Watykan 26 listopada 2017 r.

Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata

Franciszek

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe

Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan 2018

Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan 2018

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe

Życzenia Arcybiskupa Metropolity Łódzkiego na Boże Narodzenie 2017

Ks. Biskup G. Ryś

Drodzy Bracia i Siostry!

Życzę wam i sobie też, takiego wzroku, który pozwala zobaczyć Boga w mojej stajni i jeszcze pozwala mi się tym ucieszyć i przeżyć, to jako Dobrą Nowinę. Moment wyzwolenia, moment nabrania siły i przekonania, że jednak warto!

Każdy kto był w Betlejem, w Grocie Bożego Narodzenia wie, jakie to dzisiaj jest ważne miejsce kultu. Ostatecznie mówiąc, każdy z nas ze stajni może stać się świątynią Boga. Tego życzę sobie przede wszystkim i wam, Bracia i Siostry w tym czasie świątecznym!

+ Grzegorz Ryś
arcybiskup metropolita łódzki

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe

Życzenia Bożonarodzeniowe

BN 2017

Przeżywając radość świąt Bożego Narodzenia pragniemy wszystkim tutaj zgromadzonym, parafianom oraz gościom złożyć najserdeczniejsze życzenia:

Niech rodzący się Bóg przywraca w naszym świecie ład i harmonię, niech wprowadza pokój i radość tam, gdzie ich brak, niech wzmocni w nas działanie łaski i otworzy nam oczy na to, co słabe, kruche i zakryte. Życzymy wszystkim, aby ten Cud zdarzył się i w naszych sercach”.

Ks. Proboszcz Jan Szadkowski wraz z Księżmi Wikariuszami

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe

Czysta Ewangelia (rozważania na Niedzielę)- IV Niedziela Adwentu

Adwent rozważaniaBóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a dziewicy było na imię Maryja.

Wszedłszy do Niej, Anioł rzekł: «Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami ». Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie.

Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie on wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca».

Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?»

Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. a oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, którą miano za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego».

Na to rzekła Maryja: «Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego».

Wtedy odszedł od Niej Anioł.

 

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe

CZYSTA EWANGELIA (ROZWAŻANIA NA NIEDZIELĘ)- III NIEDZIELA ADWENTU

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe

CZYSTA EWANGELIA – II NIEDZIELA ADWENTU

Adwent rozważaniaPoczątek Ewangelii Jezusa Chrystusa, Syna Bożego.

Jak jest napisane u proroka Izajasza: «oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą; on przygotuje drogę Twoją. Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie dla Niego ścieżki», wystąpił Jan Chrzciciel na pustyni i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Ciągnęła do niego cała judzka kraina oraz wszyscy mieszkańcy Jerozolimy i przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając swoje grzechy.

Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a żywił się szarańczą i miodem leśnym. i tak głosił: «idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby schyliwszy się, rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, on zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym».

(Mk 1, 1-8)

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe

CZYSTA EWANGELIA – I NIEDZIELA ADWENTU

Adwent rozważaniaJezus powiedział do swoich uczniów: Uważajcie, czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie. Bo rzecz ma się podobnie jak z człowiekiem, który udał się w podróż. Zostawił swój dom, powierzył swoim sługom staranie o wszystko, każdemu wyznaczył zajęcie, a odźwiernemu przykazał, żeby czuwał. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem. By niespodzianie przyszedłszy, nie zastał was śpiących. Lecz co wam mówię, mówię wszystkim: Czuwajcie!

(Mk 13,33-37)

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe

Pomoc dla dzieci z Burundi

Dzieci z BurundiW niedzielę 19 listopada gościliśmy w naszej parafii siostry Karmelitanki Dzieciątka Jezus, siostrę Zygmuntę i siostrę Elizę (na zdjęciu). Siostry zbierały fundusze na budowę szkoły w Burundi. Siostra Zygmunta podczas krótkiego świadectwa przybliżyła warunki życia rodzin w tym środkowoafrykańskim kraju. Całe rodziny udają się na pola uprawne, gdzie spędzają cały dzień, późnym popołudniem wracają do domów i spożywają pierwszy i jedyny posiłek w ciągu dnia. Dzieci często chorują i umierają z niedożywienia. Siostry obecnie prowadzą przedszkole dla młodszych dzieci. W planach jest budowa szkoły, w której dzieci nie tylko będą mogły się uczyć, ale i będą dostawały posiłki.

Więcej informacji o prowadzonym przez Siostry dziele można znaleźć na stronie: www.kdzj-misje.opw.pl

 20171119_111801

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe

I Światowy Dzień Ubogich

Przeżywamy I ŚWIATOWY DZIEŃ UBOGICH pod hasłem:

Nie miłujmy słowem, ale czynem

 «Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą!» (1J 3, 18). Te słowa Apostoła Jana wyrażają nakaz, od którego żaden chrześcijanin nie może się uchylić. Powaga, z jaką umiłowany uczeń przekazuje aż do naszych czasów polecenie Jezusa, jest jeszcze bardziej podkreślona przez kontrast zachodzący pomiędzy pustymi słowami, które często znajdują się w naszych ustach, a konkretnymi faktami, z jakimi mamy się zmierzyć. Miłość nie pozwala sobie na wymówki: kto zamierza kochać tak, jak kochał Jezus, powinien postępować zgodnie z Jego przykładem, i to przede wszystkim wtedy, kiedy jest wezwany do okazania miłości ubogim. Sposób, w jaki kocha Syn Boży, jest dobrze znany i św. Jan jasno o tym pisze. Miłość Syna Bożego opiera się na dwóch kolumnach: Bóg pierwszy nas umiłował (por. 1J 4, 10.19), dając całego siebie, również swoje życie (por. 1J 3, 16). – z listu Ojca św. Franciszka.

Dziękujemy za wszystkie przekazane dary dla ubogich!

20171119_111625

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe

List pasterski Arcybiskupa Metropolity Łódzkiego

herb-abp.-G.Rysia

Ku Ewangelii Ubóstwa

List pasterski Arcybiskupa Metropolity Łódzkiego

Drodzy Siostry i Bracia,

Mija tydzień, odkąd formalnie i uroczyście przyszedłem – z woli papieża Franciszka – do Archidiecezji Łódzkiej jako jej nowy pasterz. Dziś chcę stanąć pomiędzy Wami wszystkimi, pośrodku każdej Eucharystycznej Wspólnoty, i rozważyć zarówno SŁOWO, jakie w tym momencie kieruje ku nam Pan; jak i DZIAŁANIE/CZYN, do którego nas jako swój Kościół aktualnie wzywa.

Słowo dzisiejszej niedzieli niesie w sobie równie fundamentalny, co mocny przekaz. Zamyka je w Ewangelii Jezusowe zdanie: „AMEN (zaprawdę), nie znam Was!” Przyznacie – to zdanie szokujące! Jak to: „nie znam Was!”? Bóg, który jest wszechwiedzący? Który wie i „zna” wszystko, i wszystkich! Przed którym nic nie jest zakryte! Jak może mówić: „nie znam Was”? Jak można zrozumieć tę niewiedzę Boga?!

Zanim spróbujemy poszukać odpowiedzi, zwróćmy wcześniej uwagę, w jaki sposób owo Jezusowe stwierdzenie ujmuje istotę wiary. Otóż, rozstrzygające we wierze (i to na całą wieczność!) okazuje się nie to, czy my „znamy” Boga, lecz to, czy „On nas zna”! Przecież pięć odrzuconych panien „zna” Boga. Są w gronie oczekujących na Jego przyjście; potrafią do Niego wołać: „Panie, Panie!” Są więc na swój sposób pobożne – w każdym razie: modlą się… A jednak drzwi wiecznej uczty w niebie zostają przed nimi zamknięte! A Niebieski Gospodarz mówi do nich, uzasadniając swoją decyzję: „Nie znam Was!”

Jako ludzie wierzący deklarujemy nieraz swoją znajomość Boga. Każdy z nas posiada o Nim jakąś wiedzę. Uczyliśmy się o Nim na katechezie, słuchamy kazań i konferencji, sami sięgamy po Biblię, czytamy czasami książki teologiczne i prasę religijną, nierzadko z pasją bierzemy udział w dyskusjach na temat religii i Kościoła. Wszystko to pozwala nam z pokorą, ale i z przekonaniem powiedzieć: „Wiem, o co chodzi we wierze”; „Znam Boga”! I to jest z pewnością ważne. Dzisiejsza Ewangelia mówi nam jednak, że ważniejsze jest zadać sobie pytanie: „Czy On mnie zna?”!

By odpowiedzieć na to pytanie trzeba wpierw odkryć, że „poznanie” w pojęciu Biblii nie jest jedynie sprawą intelektu. „Poznanie” nie sprowadza się jedynie do zdobycia wiedzy. Drogą i metodą poznania nie są wyłącznie studia, ale MIŁOŚĆ. Poznanie, a w szczególności poznanie drugiej osoby (!), dokonuje się dopiero w bliskiej relacji z nią, we wspólnocie życia, w pełnej zaufania, intymnej bliskości. Księga Rodzaju mówi, że „Adam POZNAŁ swoją żonę Ewę, a ona poczęła i urodziła syna…” (Rdz 4, 1). Każdy z nas potwierdzi tę biblijną intuicję – można kogoś poznać przeczytawszy o nim książkę; ale czymś zupełnie innym jest: zamieszkać z nim pod jednym dachem, razem żyć, pracować, odpoczywać, cieszyć się, cierpieć, razem się modlić. Taka bliskość przynosi nam zupełnie inny rodzaj „wiedzy” o człowieku. O kimś, kto stał się dla mnie bliską osobą. Znam go tak – i on mnie zna tak – jak nikt inny na świecie!

Kiedy więc pytam, czy Bóg mnie zna – nie pytam ostatecznie o zakres Jego wiedzy, ale o jakość mojej KOMUNII z Nim. Być może mnie „nie zna”, dlatego że to ja nie pozwalam Mu się do końca poznać. Nie wchodzę z Nim w relację miłości, pełną zaufania i otwartości. Nie odsłaniam Mu całego czy całej siebie. Owszem, może sam dużo o Nim wiem, ale Jemu nie pozwalam wejść do mego wnętrza. Są we mnie obszary, do których Go nie dopuszczam – nie chcę, by je poznał. Kryję się z nimi przed Nim. Kto wie, może w ogóle cały przed Nim się kryję – jak Adam w raju… Nie chcę przed Jego oczami stanąć w pełnej prawdzie. Chowam ją za fasadą zewnętrznej pobożności, recytując głośno: „Panie! Panie!”

Tak oto pytanie „Czy Bóg mnie zna?” przekształca się w pytanie: „Czy pozwalam się Bogu kochać?” W pełnym zaufaniu, że każdy z zakamarków mojej osoby i mojego życia, który otworzę przed Nim, zostanie oczyszczony i wzmocniony. Nie muszę niczego kryć przed Bogiem. On nie przychodzi, aby niszczyć czy kraść. Mogę dziś stanąć przed Nim, otworzyć swoje wnętrze i powiedzieć: „Panie, wejdź! Nie mam przed Tobą tajemnic. Poznaj mnie i rozgość się”.
Przy czym przypowieść wyraźnie podkreśla, że nie chodzi tu o jednorazowe, nawet najbardziej intensywne doznanie czy doświadczenie. Chodzi o komunię, która wytrzyma próbę czasu. Oblubieniec z przypowieści odciąga bowiem czas swojego przyjścia – jakby chciał sprawdzić, czy starczy nam „oliwy” – czy nasze pragnienie bycia z Nim nie zgaśnie, ale przekształci się w TRWAŁĄ relację! Powtórzmy, od odpowiedzi na to pytanie zależy nasza wieczność.

O północy rozległo się wołanie: „Oto Pan Młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!”

Najwyraźniej, przyjście naszego Pana domaga się czujności; niesie w sobie pewien element zaskoczenia; dokonuje się jakby nie-w-porę; każe nam zerwać się ze snu; w pewnym sensie okazuje się niewygodne, naruszające nasz komfort. I tu się otwiera drugi ważny wymiar naszej refleksji – wyznaczony nie tylko Słowem Ewangelii, ale i kontekstem czasu, w którym go wysłuchujemy.

Otóż, w przyszłą niedzielę (19 listopada), z ustanowienia papieża Franciszka, będziemy wraz z całym Kościołem przeżywać I-wszy Światowy Dzień Ubogich. Ojciec Święty ustanowił ten dzień, zamykając Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia. Światowy Dzień Ubogich ma być – w zamyśle Papieża – obchodzony zawsze na tydzień przed Uroczystością Chrystusa Króla. Ma stanowić jej niepomijalną bramę. Każdy, kto chce uwielbić królewski Majestat Chrystusa, musi najpierw przyjąć Go i zgiąć przed Nim kolano, gdy przychodzi w Osobie Ubogiego. Franciszek w swym Orędziu na I-wszy Dzień Ubogich kieruje do nas przejmujące słowa św. Jana Chryzostoma: „Jeśli chcecie uczcić Ciało Chrystusa, to nie lekceważcie Go dlatego, że jest nagie. Nie czcijcie Chrystusa jedwabnymi ozdobami zapominając o Chrystusie, który za murami kościoła jest nagi i cierpi z zimna”. I dodaje od siebie: „Jeśli chcemy naprawdę spotkać Chrystusa, to konieczne jest, abyśmy dotknęli się Jego Ciała w ranach ubogich, w odpowiedzi na Komunię sakramentalną otrzymaną w Eucharystii”.

Przyjście Chrystusa w ubogim jest nieraz takie, jak to opisane w dzisiejszej Ewangelii: jest nie-w-porę, burzy nasz komfort czy święty spokój, nie pasuje do naszych oczekiwań, wyobrażeń czy estetyki. Nieraz więc uciekamy przed nim, a czasami chcemy je zbyć szybkim datkiem wciśniętym w dłoń potrzebującemu, lub – jeszcze lepiej – wrzuconym do puszki. Bez lekceważenia nawet i takich gestów, Franciszek wzywa nas, byśmy przestali myśleć o biednych jako jedynie o „odbiorcach” naszej zapomogi, a odważyli się na „prawdziwe spotkanie z ubogimi”: popatrzenie w oczy, wyciągnięcie ręki, rozmowę. Ubóstwo ma dziś niejedną postać: biedy i bezdomności, ale także samotności (zwłaszcza pomnożonej przez starość), choroby, która rujnuje nie tylko czyjeś zdrowie, ale i jego zasoby materialne, wygnania z domu i imigracji. Ma twarz kobiet i mężczyzn wykorzystywanych do katorżniczej, a czasami także głęboko niemoralnej pracy, albo dzieci, które z racji na status materialny swych rodziców nie mogą w pełni rozwijać swych uzdolnień. Jezusa w ubogich można spotkać w szpitalach i w więzieniach, ale także we własnej klatce bloku, za ścianą – w najbliższym sąsiedztwie. Wyobraźnia miłosierdzia – którą wzniecał w nas św. Jan Paweł II – łatwo nam pokaże, jak niekompletny jest zestawiony tu katalog ludzkiej biedy, w której Jezus szuka swoich kolejnych wcieleń. Wystarczy przypomnieć sobie przywoływane przecież wielokrotnie w czas Nadzwyczajnego Jubileuszu wszystkie uczynki miłosierdzia co do ciała, i co do duszy. Byle tylko ich przypomnienie wyostrzyło nasz wzrok, uwrażliwiło serca i zaowocowało czynem: „Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą!” (1 J 3, 18).

Usilnie namawiam wszystkich, aby włączyć się w każde działanie i inicjatywę, jakie zostaną podjęte z okazji I Światowego Dnia Ubogich – tak w Łodzi, jak i w całej Archidiecezji – w każdej Parafii i Wspólnocie. Proszę o modlitwę za ubogich i z ubogimi, a także za wszystkie nasze dzieła charytatywne i za wszystkich, którzy świadczą miłość potrzebującym. „Caritas” rozprowadziła do każdej z naszych Parafii dobrze znane Wam „Tytki” – napełnione żywnością czy środkami czystości staną się z pewnością realną pomocą w każdej lokalnej wspólnocie. Być może jednak można uczynić coś jeszcze? Zaprosić na obiad samotnego sąsiada? Albo wreszcie zjeść rzeczywiście obiad z najbliższymi? Może trzeba pójść odwiedzić kogoś w szpitalu? Albo iść pomodlić się z kimś, kto opłakuje dopiero co zmarłą 4 bliską osobę. Pamiętajmy: to są wszystko spotkania z naszym Panem, który właśnie przychodzi.

Dodajmy jeszcze, że także i w tym wypadku – spotkania z Jezusem w ubogim – obowiązuje nas odkryta wcześniej logika miłości: nie chodzi o spotkanie jednorazowe – o chwilę, o „DZIEŃ” UBOGICH. Chodzi o spotkanie – o doświadczenie, które wytrzyma próbę czasu – o postawę konsekwentną – przemieniającą nas i nasze odniesienia w sposób trwały. Ostatecznie to Pan udziela nam „Oliwy miłosierdzia” – i udziela jej hojnie: nie na godzinę, i nie na jeden dzień w roku! Co więcej, każdy kto choć raz stał się jej szafarzem, musiał zobaczyć, jak jej przybywa (!), gdy ją rozdajemy! Jest niewyczerpalna – byle tylko człowiek zdecydował się nią dzielić!

Właśnie dlatego papież Franciszek namawia nas w swoim orędziu już nie na jeden Dzień Ubogich, ale na cały TYDZIEŃ – od dzisiejszej niedzieli począwszy, a za wzory zaangażowania charytatywnego stawia nam świętych, którzy nie tyle od czasu do czasu wspierali ubogich, co raczej zdecydowali się dzielić z nimi życie – zamieszkać z nimi pod jednym dachem, jak św. Franciszek czy św. Brat Albert, którego rok w Polsce przeżywamy.

Siostry i Bracia,
cieszę się, że właśnie w takim momencie zaczynam swoje pasterzowanie w Łódzkim Kościele – w przededniu I Światowego Dnia Ubogich. Że na progu tej posługi dane mi jest z Wami spotkać Chrystusa, który „będąc bogatym, dla nas stał się ubogim, aby nas ubóstwem swoim ubogacić” (2 Kor 8, 9). Niech On nas dalej prowadzi do odkrycia Ewangelii Ubóstwa.

Proszę Was wszystkich o modlitwę za mnie, i serdecznie Wszystkim błogosławię: w Imię +Ojca i +Syna i +Ducha Świętego. Amen

Arcybiskup Grzegorz Ryś
Metropolita Łódzki

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe